Nie jestem lekarzem, ale wyszłam z założenia, że mogę Wam o tym opowiedzieć, ponieważ z akurat tym problemem jestem na „ty”. I uważam, że jest to odpowiednie miejsce, bo wiem, że czytacie i wiem, że też lubicie dbać o siebie. Okey, kto nie lubi? Pytanie retoryczne, ale uważam, że moje czytelniczki poza ładnymi paznokciami dbają też o swoje zdrowie.
Zastanawiałyście się kiedyś, że dzieje się z Wami coś dziwnego? Bo ja tak i chodzi tu np. o nieregularne miesiączki, humory, a nawet trądzik, z którym staramy się walczyć zazwyczaj tylko od zewnątrz, nie myśląc o wnętrzu. Do objawów typowych dla problemów z tarczycą dojść mogą także problemy z masą ciała, sucha skóra, a w skrajnych przypadkach nawet depresja.

Jak można się domyślić organ ten pełni ważne zadanie w naszym organizmie. Tarczyca ma funkcję regulującą większość tkanek, wpływa także na metabolizm naszego organizmu i utrzymanie ciepła (tzw. termogenezę). Dlatego właśnie jej prawidłowe działanie jest tak ważne, żeby nie powiedzieć kluczowe. Początkową diagnozę, jeśli zauważycie u siebie wymienione przeze mnie wcześniej objawy i nie będziecie mogły powiązać ich z niczym innym, warto potwierdzić u lekarza rodzinnego. On powinien zlecić Wam badania TSH, które są podstawą do sprawdzenia czy macie do czynienia z zaburzeniami pracy tarczycy. Mi po takim badaniu wyszła niedoczynność, ta przypadłość jest najczęstszym zaburzeniem tarczycy i dopada ok. 6% dorosłych kobiet i mężczyzn.  W tym momencie zaczyna się Wasza walka, tak naprawdę o siebie i swoje zdrowie.

Ważne jest, aby znaleźć dobrego lekarza. Wydaje się, że nie jest to choroba, która jakoś szczególnie zagraża naszemu życiu i właściwie do trądziku itp. można się przyzwyczaić. Ja jednak wolę, jeśli mój organizm funkcjonuje prawidłowo. Przy wyborze lekarza warto także zwrócić uwagę na jego specjalizację. Zaburzenia tarczycy, zatem hormonów, mają negatywny wpływ na płodność kobiety, przez zaburzenia cyklu miesięcznego, zatem polecam oddać się pod opiekę endokrynologa-ginekologa

Ważnym badaniem przy problemach z tarczycą jest też USG.
http://www.tourmedica.pl/blog/badanie-usg-tarczycy/ – tu możecie dowiedzieć się więcej na jego temat i rozwiać wszelkie wątpliwości. Całkiem bezbolesne, a dzięki któremu możemy dowiedzieć się czy na tarczycy nie powstały żadne guzki czy wole, a także określa się w ten sposób przyczynę niedoczynności. Dlaczego też jest ważne? Ponieważ pomaga ustalić czy konieczna będzie nam operacja. Mi na szczęście się udało, jeśli którejś z Was nie – możecie zajrzeć chociażby tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Tyreoidektomia i poczytać, a nawet zobaczyć zdjęcia, o operacji z czysto medycznego punktu widzenia.
Tu http://www.tourmedica.pl/zabiegi/operacje-tarczycy/#sposoby-leczenia-chorob-tarczycy macie natomiast wiedzę teoretyczną na temat problemu, a na dole odnośnik do klinik, które wykonują ten zabieg.  Jeśli jednak nie operacja, to innym wyjściem i możliwością leczenia jest farmakologia. Niedoczynność, jak sama nazwa wskazuje jest niedoborem. Niedoborem, który zaburza całą gospodarkę hormonalną organizmu.

Nie jest to choroba, którą możemy się zarazić. Uwarunkowana jest genetycznie, więc nie można jej przeciwdziałać. Dlatego ważna jest diagnostyka i warto wspomnieć lekarzowi rodzinnemu, aby zaznaczył nam przy badaniu krwi dodatkowo TSH. Wiem po sobie, że czym szybsza diagnostyka, tym mniej problemów. Sama wiem jak mocno denerwowałam się, bo moja twarz wyglądała strasznie przez ciągły trądzik, z którym nie radziły sobie żadne kosmetyki, nawet te apteczne. Pamiętam też jak dziwiły mnie moje własne zmienne humory.

Całkowite wyleczenie nie jest możliwe chyba, że mamy do czynienia z przejściowym zapaleniem tarczycy. W przeciwnym wypadku wielce prawdopodobne i właściwie nieuniknione jest przyjmowanie leków do końca życia. Dochodzą do tego także okresowe badania, do których zachęcam Wam mimo wszystko.