…blogerski lakier Wibo zaprojektowany przez Olgę z bloga The Oleskaa.
 Zgarnęłam go z rossmanowej półki, bo stał sobie taki sam, samotny. Chociaż on…piękny, delikatny, dziewczęcy kolor jak to przystało na takiego słodziaka, bardziej polubił się z Seche niż ze mną, ale o tym za chwilę.
O dziwo, użyłam tego lakieru już kila razy, a zazwyczaj po pierwszym pomalowaniu lakier ląduje u mnie w koszyczku zapomnienia na jakiś miesiąc.






9 Peaches and cream, zakochałam się w nim bez końca. Na początku myślę sobie, oszalałaś kupiłaś różowy lakier a jeszcze oni wmawiają ci, że to brzoskwinka…. Ale tak, jest to wyjątkowo piękna rozbielona brzoskwinka z dodatkiem różu, ale z takim małym dodatkiem. (i nie mówcie, że jest inaczej bo zaczną mnie piec paznokcie:P)
Maluje się nim…o dziwo średnio przyjemnie. Lakier jest gęsty, do krycia potrzeba trzech cienkich warstw, albo dwóch grubszych. Jednak te grubsze wcale nie jest tak łatwo nałożyć… Pędzelek jest cienki i dobrze, bo nie przysparza dodatkowych problemów.

Jak wspominałam maluje się nim ciężko. Jeszcze ciężej wysycha… próbowałam, jak każdemu lakierowi pozwolić wyschnąć bez wspomagacza. Ohohoho… sory, ale nie mam czasu siedzieć ok. 5h bez ruchu. O dziwo nawet z Seche Vite schnie on dłużej niż inne lakiery nim potraktowane… Oporny i już. 🙂

para idealna! 🙂

Mimo wszystko ja go uwielbiam.

Producent obiecuje nam formułę imitującą lakier żelowy. Nosiłam go tylko z topem, ale śmiało mogę powiedzieć, że daje takie wrażenie. Wiadomo, że Seche daje duży połysk, ale z tym lakierem jest on jeszcze bardziej intensywny. Niczym tafla wody, ja popadam ze skrajności w skrajność, najbardziej uwielbiam albo mocno błyszczące albo matowe wykończenia. 

Na moich pazurach wytrzymuje 4 dni, po nich zaczynają delikatnie ścierać się końcówki. Jak dla mnie, biorąc pod uwagę moją pracę jest to wynik genialny!

Mimo małych wad, planuje wracać do tego lakieru. Ba! Zamierzam nawet upolować jeszcze jedną buteleczkę… tak na zapas 😉 Bo niektóre lakiery, nawet jeśli nie idealnie w użyciu, po prostu się kocha! 😀
A Wy miałyście do czynienia z innym lakierami blogerskimi? Jak wrażenia?
Edit.
Zapomniałam wrzucić też zdjęcie, które zrobiła sama pomysłodawczyni tego jakże zacnego lakieru 😀