W pierwszej kolejności to ja bym bardzo mocno chciała podziękować Magdzie vel psychodelicja. Jak niektórzy może zauważyli, blog został przeniesiony na swoją domenę. Za całą zbrodnie odpowiedzialna jest wspomniana już psychodelicja, ja wspomniałam że kiedyś o tym myślałam, Magda stwierdziła, że to łatwe i voila!
Zatem mam swoją domenę, bo mogę i jestem z tego dumna, bo też mogę.
A teraz pokażę Wam lakier, który się zepsuł 😉 
China glaze texture
miałam ją jeszcze zanim wszystkich ogarnął szał na lakiery piaskowe, dlatego po oglądaniu ich wszędzie (mam wrażenie, że z lodówki też wyskoczą:P)  mój zachwyt opadł, chociaż zamawiałam je z piskiem i ogromnym chciejstwem. 

Nakładanie lakieru piaskowego jest ciut cięższe niż zwykłego, tu pomaga nam pędzelek, cienki, długi i przez to wygodny. Jestem pewna, że przy szerokim lakier pięknie pokrywałby tez skórki a tak możemy sobie swobodnie (aczkolwiek niezbyt łatwo) manewrować. Czemu nie łatwo? Przez konsystencje lakieru. 
Lakier jest gęsty, pierwsza warstwa zostawia prześwity, dlatego do dobrego krycia potrzeba dwóch warstw. Polecam drugą nakładać dosyć grubą, żeby ładnie to wszystko wglądało. 

O dziwo, lakier wysycha w dosłownie 20min. Jak dla mnie to duże zdziwienie, przy tej gęstości i naprawdę grubej drugiej warstwie. W momencie w którym skończyłam malować zrobiłam zdjęcie i wrzuciłam na fecebooka, po dokładnie 18 minutach lakier był już suchy 🙂 

Trwałość jak dla mnie bez szału, drugiego dnia ok, natomiast trzeciego zaczął odpryskiwać. Ścieranie się końcówek jestem w stanie znieść, odprysków już nie.
Zmywanie też nie należy do przyjemnych, nie jest tak męczące jak przy lakierach brokatowych, ale też się namęczyłam.
Mam co do niego mieszane uczucia, na pewno wygląda fajnie, taki trochę papier ścierny na paznokciach do którego trzeba się przyzwyczaić.

Chciałam Wam też w tym poście pokazać drugi zepsuty lakier, pomarańczowy(na niektórych zdjeciach w tle). Jednak okazało się, że są całkiem inne w obsłudze, i przyjdzie na niego pora w oddzielnym poście 😉 
A Wy lubicie lakiery piaskowe?