W poprzedniej notce mogłyście wybrać lakier, który opiszę w tej.
Wybrałyście piękny holograficzny Color Club.

Widać jak pięknie mieni się już nawet w buteleczce, widać też nawet ubytek 😉 
Używany często przeze mnie i moją mamę. 
Mała, piękna buteleczka mieści piękny lakier, który niestety z czasem gęstnieje.
Potrzeba mu dwóch warstw do krycia, pędzelek wąski, bez problemów z aplikacją.

Początkowo lakier ma idealną konsystencję, nie rozlewa się na skórki, aplikuje się idealnie. Na upartego można by nałożyć jedną, grubszą warstwę. Niestety po jakimś, dość krótkim czasie od otwarcia buteleczki, lakier gęstnieje. 

Gęstnieje do tego stopnia, że nie da się go używać. Na zdjęciach widzicie, że nie użyłam go nawet do połowy. Rozcieńczam go Seche Restore, jednak wydaje mi się, że trochę traci swoje holograficzne właściwości.
Mimo to, wygląda pięknie, szczególnie w świetle sztucznym.

Początkowo trzymał się na paznokciach ok.4 dni i ścierały się tylko końcówki. Po ratowaniu to od marnego losu gluta, wytrzymuje jakieś 2 dni i poza startymi końcówkami, potrafi odprysnąć. 

Mimo wszystko schnie bardzo szybko. 
Jest piękny, jednak to gęstnienie przy cenie ok.30zł jest dużym minusem.
Wygląd dużo rekompensuje, ale następnym razem zastanowię się 3 razy przed zakupem 🙂