Firmę Flormar kojarzyłam, aczkolwiek nigdy nie skusiłam się na żaden lakier. Z prostej przyczyny – słaba dostępność stacjonarnie. Niedawno jednak szafa Flormaru pojawiła się w Jaśminie blisko (o zgrozo!) mojego miejsca pracy. Poszłam, kupiłam i się zachwyciłam 🙂

Długa buteleczka z długim, cienkim pędzelkiem, nie sprawia on dużych problemów jednak ciężej mi się nim manewrowało niż innymi – krótszymi. Także tu mały minus. 

To byłby koniec minusów. Dużym plusem natomiast jest to, że mimo tego pędzelka konsystencja lakieru jest idealna, zatem nie ma szan żeby rozlewał się po skórkach. Do krycia potrzebna jest jedna warstwa, która wcale nie musi być mega gruba. Po pomalowaniu oglądałam paznokcie milion razy, czy nie widzę żadnego prześwitu. Nie zobaczyłam 🙂 

Mimo braku widocznych prześwitów, nałożyłam drugą cieniutką warstwę. Mam wrażenie, że każdy lakier nawet ten niby jednowarstwowiec trzyma się wtedy lepiej. Ten trzymał się doskonale. Widzicie zdjęcia po 2,5 dniach noszenia. 

Zmywałam lakier wieczorem piątego dnia od pomalowania, musiałam się dobrze przyglądać żeby zobaczyć starte końcówki. Jak dla mnie jest to wynik idealny! Dokładając do tego moją pracę, w której żaden lakier nie ma łatwego i długiego życia. Czas schnięcia to ok. 20 min, z Seche Vite jeszcze szybciej. 
Zamierzam swoją kolekcję lakierów powiększać o te z Flormaru, za 9.99zł dostajemy lakier dobrej jakości, zatem czego chcieć więcej?
A Wy miałyście do czynienia z lakierami tej firmy, jakie są Wasze wrażenia? 🙂